Jak jeść, żeby trenować mocniej i osiągać lepsze wyniki, a przy tym mieć siłę i energię na życie w ogóle?

23 listopada 2020
Podziel się:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on telegram
Telegram

W tym artykule ...

Ani ja, ani Ona nie byłyśmy w stanie zliczyć wszystkich kilometrów, które przebiegła. Zaczęłam się gubić sumując Bieg Rzeźnika, Bieg 7 Dolin, Supermaraton Gór Stołowych i kilka innych. Tylko to dało mi jakieś kilkaset kilometrów…

To jedynie utwierdziło mnie w przekonaniu – do oferty A4® dołączył kurs, który przełoży się na praktykę dla kursanta, a oparty jest na esencji doświadczenia i wiedzy pasjonatki do sportów wytrzymałościowych – Anny Przebindy. 

Przeczytajcie sami wywiad z autorką kursu Odżywianie i Suplementacja w Sportach Wytrzymałościowych!

Patrycja: Myślę, że ten kurs szczególnie wyróżnia się na tle pozostałych, które współtworzyłaś w A4. Głównie ze względu na fakt, że sporty wytrzymałościowe to również Twoja pasja, jak to się zaczęło?

Anna: Przypadkowo 🙂 Nigdy nie byłam fanką biegania, bardziej ciągnęło mnie do sportów siłowych. Bieganie uważałam za “nudne”. Kilka lat temu z grupą znajomych postanowiliśmy wystartować w zawodach Runmageddon Classic.

Wtedy, przygotowując się do nich, przebiegłam pierwszą “dyszkę”. Kilka miesięcy później znajoma trenerka wspomniała o biegu z cyklu Perły Małopolski, który odbywał się w pobliskiej Szczawnicy. Stwierdziłam, że czemu nie? Na tych zawodach zajęłam drugie miejsce w kategorii, co zrobiło mi ochotę na więcej… i poszło.

P: Co uznajesz za swoje największe osiągnięcie w tym temacie?

A: Śmieję się, że największym osiągnięciem jest to, że jeszcze żyję! Szybko zaczęłam biegać długie biegi, bo po pierwszym “sezonie biegowym” będąc kompletnym żółtodziobem zapisałam się na Bieg Rzeźnika – chyba najpopularniejszy w Polsce ultramaraton górski na dystansie 82 km.

Podeszłam do zawodów nigdy wcześniej nie robiąc dystansu dłuższego niż 34 km! Udało się przebiec, a już kilka miesięcy później ukończyłam bieg na 100 km w Krynicy, zajmując tam 11. miejsce wśród kobiet.

Gdybym jednak miała mówić o osiągnięciu, z którego jestem najbardziej dumna, to zawody Ultra Trail Małopolski w 2019 roku. To ciężka trasa – 63 km i 3900 m przewyższenia. “Złamałam” w nim 9 godzin i zajęłam 3. miejsce w open, a wyprzedziło mnie jedynie dwóch panów. To nieczęsta sytuacja. No i moja jedyna dotychczas kara – dodano mi 20 minut za brak czołówki.

P: Do kogo skierowany jest kurs?

A: Do wszystkich, którzy uprawiają sporty wytrzymałościowe – biegaczy, kolarzy, thriatlonistów. Ten kurs nie jest dedykowany wyłącznie ekspertom! Z przedstawionej w nim wiedzy skorzysta każdy, kto chce uprawiać te sporty lepiej samodzielnie lub móc przekazywać specjalistyczną wiedzę innym.

P: Czego nauczą się kursanci, którzy zdecydują się na wykupienie dostępu do kursu?

A: Jak jeść, żeby trenować mocniej i osiągać lepsze wyniki, a przy tym mieć siłę i energię na życie w ogóle. Nie oszukujmy się, w dyscyplinach wytrzymałościowych większość z nas to amatorzy. Sport to nasza pasja, ale nie jedyne zajęcie. Warto po dobrym treningu mieć jeszcze siłę na zabawę z dzieckiem czy wyjście ze znajomymi.

P: Na czym szczególnie zależało Ci współtworząc ten kurs?

A: Na opracowaniu konkretnych, praktycznych wskazówek. Wiele książek, które przerobiłam zbierając wiedzę, jest mocno teoretyczna. “Przed wysiłkiem zjedz węglowodany” – ale co konkretnie? I ile? W kursie przedstawiamy proste porcje produktów – jeśli ważysz tyle, powinieneś zjeść tyle i tyle ryżu. Kropka.

P: Obszernie poruszasz kwestie energii i makroskładników w kursie. Ile zatem białka powinien spożywać sportowiec?

A: Najprawdopodobniej mniej, niż je 😉 Szczególnie sportowcy wytrzymałościowi powinni stawiać bardziej na węglowodany niż białko, ale już od lat utarło się, że to białko jest najważniejszym makroskładnikiem. Najnowsze badania pokazują jednak, że wystarczy 1,2 g do maksymalnie 2 g na kg masy ciała, aby dostarczyć wystarczająco dużo aminokwasów.

P: Jakie są najczęstsze niedobory witamin i minerałów u sportowców?

A: Najczęściej spotykam się z niedoborem żelaza, albo w postaci pełnoobjawowej anemii, albo anemii ukrytej, dopiero się rozwijającej. Poza tym, często dotykają nas niedobory wapnia oraz – choć to nie dotyczy tylko sportowców – witaminy D3. Biorąc pod uwagę niskie spożycie ryb, brakuje nam również kwasów omega 3. Poza tym, prawidłowo zbilansowana dieta sportowca jest w stanie spokojnie dostarczyć mu wszystkich niezbędnych składników – wystarczy znać kilka zasad.

P: Jak powinien wyglądać posiłek potreningowy? 

A: Ryż z kurczakiem i brokułami. Nie żartuję – to całkiem niezły posiłek, zawiera pełnowartościowe białko, szybkowchłanialne węglowodany i bardzo wartościowe warzywo. Do tego łyżka oleju lnianego, i mamy komplet.

W posiłku potreningowym dobrze dostarczyć właśnie wysokiej jakości produkt białkowy, węglowodany złożone oraz ciut tłuszczów by poprawić wchłanianie witamin… i poprawić smakowitość. Obserwując sportowców widzę, że problemem nie jest skład posiłku, ale monotonia i brak wiedzy o tym, ile czego jeść. Dlatego do kursu dołączamy ebooka z przepisami, które mogą posłużyć za inspirację, lub po prostu ściągę.

P: Jakich wskazówek udzielisz osobie, która dopiero zaczyna przygodę ze sportami wytrzymałościowymi? 

A: Bądź cierpliwy i pracuj nad bazą tlenową. To oznacza długie treningi wolnym tempem, ale procentuje w przyszłości. I jedz dużo! Więcej jedzenia to więcej energii, więcej energii to lepszy trening, a lepszy trening to więcej spalonych kalorii. Tutaj trzeba mądrze podchodzić do kwestii ograniczania kalorii i redukcji, bo strach przed jedzeniem może nam przysporzyć więcej szkody niż pożytku.

P: Co dodatkowego przygotowałaś dla kursantów? 

A: Oprócz kursu w postaci video dostaniecie od nas ebooka z przepisami na posiłki przed- i potreningowe, również wegańskie. Otrzymacie też zeszyt ćwiczeń, żeby wiedzę przetestować w praktyce i chyba najważniejsze, dołączycie do naszej grupy na Facebooku, gdzie będziemy na bieżąco odpowiadać na pytania, organizować dodatkowe live i poruszać kwestie, co do których jeszcze pojawiają się wątpliwości.

Podsumowanie

Kończąc rozmowę z Anią padło jeszcze jedno, ważne zdanie, które jest idealnym podsumowaniem romowy. Uważam, że właśnie wiedza z zakresu żywienia pozwoliła mi osiągnąć sporo sukcesów pomimo krótkiego stażu. Odpowiednia ilość kalorii, przygotowanie do zawodów nawet na krótkich dystansach i dopasowane jedzenie w trakcie wysiłku – to była moją przewagą. 

Podobał Ci się artykuł? Podziel się!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on telegram
Telegram

Autor artykułu

Eksperci w tym artykule

Brak przypisanych ekspertów

Kursy w kategorii

Znajdź kurs idealny dla Ciebie

Popularne kursy

Poznaj A4®

Jesteśmy pionierami edukacji do walki z chorobami cywilizacyjnymi. Przesuwamy granice!

Pomoc

Potrzebujesz pomocy? Masz pytania? Sprawdź naszą rozbudowaną sekcję pomocy lub skontaktuj się.

Zaloguj się

Jesteś członkiem A4®?
Masz wykupiony kurs?

Built with science 

 © 2021 A4®