Dlaczego zastosowanie galaktogogów w laktacji może okazać się kluczowe?

Przemysław Mateuszczyk
Przemysław Mateuszczyk

Mleko matki to najlepszy pokarm dla prawidłowego rozwoju dziecka w pierwszych miesiącach życia. U wielu matek, jednak pojawiają się problemy związane z karmieniem piersią, z którymi nie są one w stanie same sobie poradzić. Co zatem robić?

W kontekście zdrowia publicznego ważne jest, aby otoczyć te kobiety odpowiednią opieką, a osoby odpowiedzialne za udzielanie porad laktacyjnych były dobrze przygotowane pod względem merytorycznym. Obecnie najczęściej udzielane porady dla młodych mam opierają się na stosowaniu leków oraz ziół pobudzających laktację.

Laktacja to złożony proces, na który składa się wiele czynników związanych z anatomią, metabolizmem czy układem hormonalnym. Aby usprawnić ten proces, już od starożytności stosowane były substancje uważane za laktogenne w postaci ziół.

Dzisiaj, tego typu środki nazywane są galaktogogami. Termin galaktogogów odnosi się do środków farmaceutycznych lub substancji naturalnych pochodzenia roślinnego, które wpływają na inicjowanie i podtrzymywanie laktacji. Mogą być to zarówno leki np. hormonalne lub antagoniści dopaminy, żywność m.in. jęczmień i owies oraz wspomniane wcześniej zioła.

Wyróżniamy 2 grupy takich produktów: pierwsza to substancje działające na odruch prolaktynowy, które zwiększają wytwarzanie mleka. Do drugiej grupy należą zaś substancje działające na odruch oksytocynowy, które wspomagają wypływ mleka.

Zioła

Na przestrzeni lat różni badacze tematu wyróżnili około 400 gatunków roślin, uznając je za laktogenne. W opracowaniach próbowano wyjaśnić szczegółowo mechanizm ich działania, jednak do tej pory to się nie udało. Wnioski płynące z badań i analiz wskazują, że wpływ działania ziół na laktację jest związany z wieloma czynnikami, wśród których głównym może być tzw. efekt placebo.

Samo przekonanie o tym, że dany środek wykazuje działanie terapeutyczne, w wielu przypadkach może być tak silne, że samoistnie poprawia laktację. Ponadto zioła poprawiając funkcjonowanie organizmu wielowymiarowo poprzez np. lepsze trawienie, odpowiednie nawodnienie czy zwiększony apetyt mogą wywoływać ogólną poprawę zdrowia, wpływając również na laktację.

Tym bardziej jest to zrozumiałe, gdyż jak wiadomo, odpowiednio funkcjonujący proces laktacji jest zależny nie tylko od działania wielu hormonów, ale również od stanu psychofizycznego kobiety.

Najczęściej stosowane zioła uznawane za laktogenne to: kozieradka, rutwica, czarnuszka oraz ostropest plamisty.

Zioła poprawiające trawienie to: koper włoski i ogrodowy, anyż, kmin rzymski i kminek zwyczajny.

Do ziół poprawiających stan emocjonalny u matki należą głównie: melisa, rumianek, lipa i pokrzywa.

Wśród kobiet karmiących dużym powodzeniem cieszą się tzw. herbatki laktacyjne, które są mieszankami ziół.

Dietoterapia Zaburzeń Płodności i Profilaktyka

Zapisz się na nasz innowacyjny kurs online.

Zioła uznawane za laktogenne:

Koper włoski – Wykazuje działanie rozkurczowe, wykrztuśne i pobudzające trawienie. Udowodniono, że owoc kopru włoskiego jest skutecznym środkiem w leczeniu bólów menstruacyjnych. Nie odnotowano z kolei jego skuteczności przy wspomaganiu laktacji zarówno w kontekście mechanizmu oksytocynowego jak i prolaktynowego.

W odpowiednio dobranych dawkach koper włoski uznawany jest za bezpieczny u niemowląt z kolką oraz dobrze tolerowany przez dorosły organizm. Sporadycznie zdarza się uczulenie na koper, jednak należy je brać pod uwagę.

Owoc anyżu – Wykazuje działanie rozkurczowe, wiatropędne, wykrztuśne i pobudzające trawienie. Jest bogatym źródłem kwasów tłuszczowych tj. oleinowy czy palmitynowy. Uznawany jest za bezpieczny, aromatyczny dodatek do żywności.

Mimo braku badań potwierdzających jego bezpośredni wpływ na laktację, anyżek wykazując działanie przeciwbólowe, może ułatwić karmienie matkom skarżącym się na bolesność brodawek. W krajach arabskich z kolei popularna jest herbatka anyżkowa stosowana w celu uspokojenia niemowlęcia.

Kozieradka – Należy do najczęściej stosowanych ziół mlekopędnych. Mechanizm jej działania, jednak nadal nie jest jasny i niewiele jest dowodów potwierdzających jej pozytywny wpływ na wydzielanie mleka.

Sugeruje się, że kozieradka stymuluje funkcję wydzielniczą gruczołów potowych, które podobnie jak gruczoły piersiowe są gruczołami apokrynowymi. Podobna budowa, a tym samym punkt uchwytu może wskazywać na to, że kozieradka pozytywnie wpływa na oba te gruczoły.

Kozieradka zawiera także fitoestrogeny i diosgenine, które mogą wpływać na zwiększenie wypływu mleka. W badaniu Swafford z 2000 roku zlecono 10 matkom wypijanie 9 filiżanek naparu z kozieradki przez okres 2 tygodni. Po tym czasie ilość mleka odciąganego zwiększyła się ponad 2-krotnie (z 207 do 464 ml/dobę). Ograniczeniem tego eksperymentu był brak grupy kontrolnej.

Co ciekawe, inne podobne eksperymenty tego efektu nie potwierdziły. W jednym z takich badań (Reeder C. i wsp., 2013r.) przeprowadzonym na matkach karmiących nie zauważono wyższego stężenia prolaktyny oraz zwiększenia ilości wyprodukowanego mleka po zastosowaniu kozieradki.

Rutwica lekarska – Stosowana jest głównie jako środek przeciwcukrzycowy. Zawiera związki guanidyny, które hamują wchłanianie oraz wytwarzanie glukozy. Z rutwicy powstał powszechnie stosowany lek przeciwcukrzycowy – Metformin.

Niegdyś zauważono, że rutwica zwiększa ilość mleka u krów. Przypisano wówczas to działanie obecności fitoestrogenów – kwercytyny oraz kemferolu. W badaniu na grupie 336 matek opublikowanym w 1961 roku zaobserwowano zwiększenie produkcji mleka o 30-60%.

Ograniczeniem tego badania był jednak brak grupy kontrolnej. Stosowanie rutwicy może wiązać się z wystąpieniem efektów ubocznych, głównie związanych z wywołaniem hipoglikemii. Należy uważać na interakcję z lekami przeciwcukrzycowymi.

Ostropest plamisty – Od wielu lat uchodzi za roślinę laktogenną. Sylimaryna czyli ekstrakt z ostropestu plamistego zawiera w swoim składzie flawonolignany, które należą do grupy fitoestrogenów. W wielu badaniach na zwierzętach (m.in. Capasso i wsp. 2014) odnotowano korzystny wpływ sylimaryny na laktację.

Zauważono, że krowy, którym podawano wyciąg z tej rośliny, oddawały ok. 5 litrów mleka więcej w ciągu doby. W badaniu na szczurach z kolei stosowanie sylimaryny wykazało zwiększenie stężenia prolaktyny, które ulegało zmniejszeniu po zastosowaniu bromokryptyny.

Taki mechanizm sugeruje, że ekstrakt z ostropestu plamistego działa poprzez wpływ na receptory D2- dopaminergiczne. W badaniu, w którym podawano kobietom sylimarynę przez 63 dni, zaobserwowano znaczący przyrost ilości wytwarzanego mleka porównując go z grupą kontrolną (86% do 32%).

Nie zauważono przy tym żadnych skutków niepożądanych u tych kobiet. Sylimaryna ponadto stabilizuje oraz wzmacnia błony komórek wątrobowych. Jest również środkiem stymulującym syntezę białka, wpływając na wytwarzanie nowych komórek wątrobowych dzięki czemu sprzyja regeneracji tego narządu.

Czarnuszka – Dotąd nie wykazano w badaniu na ludziach jej korzystnego wpływu na laktację. W jednym z badań na szczurach karmiących zaobserwowano, że podawanie czarnuszki w istotny sposób zwiększyło u nich ilość mleka.

W innym badaniu przeprowadzonym także na szczurach wykazano działanie zapobiegające osteoporozie. Tłumaczono to wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych tego zioła oraz jego właściwościom przeciwzapalnym i przeciwutleniającym.

W jednym z bardziej interesujących badań z grupą kontrolną wykazano korzystny wpływ na laktację herbatki ziołowej Humana stosowanej po porodzie. Skład tej herbatki był następujący: liście malin (200 g.), hibiskus (2.6 g.), rooibos (200 mg.), werbena (200 mg.), ekstrakt z kopru włoskiego (200 mg.), olej z kopru wloskiego (20 mg.), kozieradka (100 mg.), rutwica (100 mg.) oraz 500 mg. witaminy C w 100 gramach produktu.

Słód jęczmienny / beta-glukan

Substancją inną niż wyżej wymienione zioła, a zarazem mogącą mieć wpływ na laktację jest słód jęczmienny służący jako jeden z surowców do produkcji piwa. Działanie laktogenne jest związane z samego procesu słodowania (nie jak pierwotnie sądzono w wyniku fermentacji), podczas którego w ziarnie wydzielają się enzymy rozkładające cukry i białko zapasowe. Jego pozytywny wpływ na laktację jest związany z możliwością pobudzania do wydzielania prolaktyny.

Dużym atutem korzystania z tego związku jest fakt, że nie opisano dotąd wystąpienia skutków ubocznych wynikających z jego stosowania. Warto tutaj podkreślić, że bezpieczeństwo i zasadność przyjmowania tego produktu dotyczy samego słodu jęczmiennego, a nie produktów alkoholowych, w których jest obecny.

Jedynym przeciwwskazaniem do jego stosowania stanowi celiakia. Wiele doniesień naukowych pokazuje, że słód jęczmienny jest składnikiem naturalnym o laktogennym działaniu, które można zaobserwować na poziomie komórkowym oraz wytłumaczyć jego podłoże molekularne.

Stosowanie galaktogogów naturalnych ma kilka wad:

  • korzystne działanie wielu z nich nie jest udokumentowanych w badaniach klinicznych z grupą kontrolną, a mechanizm tego działania często nie jest do końca jasny.

  • Wiara w samouleczenie przez matki może opóźnić zgłoszenie się do specjalisty po pomoc, w efekcie czego rozwój problemu może się pogłębiać.

Środki farmakologiczne

Najczęściej stosowanymi lekami w celu usprawnienia laktacji są antagoniści dopaminy czyli metoclopramid, domperidone, chlorpromazyna oraz sulpiryd. Ich działanie opiera się na wzroście produkcji prolaktyny. Nawet niewielkie jej zwiększenie we krwi może znacznie podnieść ilość wytwarzanego mleka. W celu poprawy laktacji stosuje się również hormony: tarczycy czy wzrostu.

Leczenie farmakologiczne jest jednak ryzykowne i może być zagrożeniem dla zdrowia matki czy dziecka.

Podsumowanie

Zaprezentowany przegląd doniesień na temat galaktogogów sugeruje, że stosowanie takich preparatów może pomóc wielu matkom skarżącym się na niewystarczającą ilość mleka. Należy jednak liczyć się z tym, że efekt takiej interwencji nie zawsze będzie zadowalający. Decyzję o zastosowaniu środków laktogennych powinna podejmować osoba prowadząca i monitorująca proces laktacji u kobiety np. położna czy lekarz.

Autorem wpisu jest Przemysław Mateuszczyk – dyplomowany dietetyk o specjalizacji psychodietetyka. Zawodnik drużyny baseballowej Warsaw Dragons. Twórca wielu artykułów na portalach internetowych związanych ze zdrowym odżywianiem. Posiada własnego bloga, gdzie dzieli się swoją wiedzą na temat żywienia – KLIK.

  1. Borszewska-Kornacka M., Rachtan-Janicka J. i inni, Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń żywieniowych dla kobiet w okresie laktacji, Standardy Medyczne, Warszawa, 2013r., T. 10, str. 273-279

  2. Jassem-Bobowicz J., Domżalska-Popadiuk I., Zioła i leki stosowane w okresie laktacji, Ann. Acad. Med. Gedan. Gdańsk, 2016, 46, str. 87-94

  3. Nehring-Gugulska M., Galaktogogi w świetle badań naukowych, IX Zjazd Centrum Nauki o Laktacji, Warszawa, 2016, str. 45-52

  4. Penagos-Tabares F.,Bedoya-Jaramillo J. i inni, Pharmacological Overview of Galactogogues, Hindawi Publishing Corporation Veterinary Medicine International Volume, 2014

  5. Wilinska M., Schleußner E., Galactogogues and breastfeeding Focus on new natural solutions for hypogalactia., Nutrafoods (2015) 14: 119-125.

dd-small

Wybierz kurs dietetyczny idealny dla Ciebie

Zapisz się na kurs online, zdobywaj wiedzę na każdym urządzeniu i ucz się w swoim tempie. Na koniec zdaj egzamin i odbierz certyfikat!