A4ACADEMY.PL ®

530 151 424

ul. Wygoda 8, 31-106 Kraków

Termogeniki – czyli jak biernie spalać tłuszcz.

Nie ma co ukrywać: jednym z głównych powodów, dla których ćwiczy i stosuje dietę większość osób, jest spalanie tkanki tłuszczowej. I nie ma w tym nic złego, ba! To wręcz godne pochwały i bardzo rozsądne z punktu widzenia naszego zdrowia. Niestety wiąże się to też z wieloma wyrzeczeniami, ale istnieją pewne drogi na skróty… Oczywiście nie zrobią za nas wszystkiego, ale przecież w walce z tkanką tłuszczową każda pomoc się przyda. A zatem czym tak naprawdę są oferujące tak cudowne działanie termogeniki? I czy w ogóle są potrzebne sportowcom oraz osobom wykonującym aktywność fizyczną rekareacyjnie?

Czym w ogóle jest termogeneza?
Najprościej rzecz ujmując, termogeneza to powstawanie ciepła, które może być wywoływane przez różne czynniki. Organizm musi utrzymywać stałą temperaturę, zużywając w tym celu energię. Temperatura naszego ciała wzrasta jednak w określonych sytuacjach. Jedną z nich jest aktywność fizyczna, a inną termogeneza poposiłkowa – zwiększa się wówczas produkcja ciepła i spalane są kalorie.
W celu trawienia dopiero co zjedzonego posiłku, organizm wykorzystuje energię z tkanki tłuszczowej. Im więcej mamy tkanki mięśniowej, tym lepsza następuje termogeneza, ponieważ to mięśnie są najbardziej efektywne pod względem spalania kwasów tłuszczowych w celu uzyskania energii. Znaczenie ma również rodzaj spożywanego pokarmu. Tłuszcze zwiększają przemiany o 5 – 6%, węglowodany o 7%, natomiast białka aż o 15 – 20%! Jakie produkty konkretnie są jednak najskuteczniejsze?

Termogeniki – nasz cichy sprzymierzeniec
Zanim odpowiemy na poprzednie pytanie, zadajmy kolejne: jak najprościej można wytłumaczyć, czym są termogeniki? Otóż są to substancje zwiększające tempo przemiany materii za pomocą zwiększania temperatury ciała i w konsekwencji stymulowanie metabolizmu tłuszczowego. Intensywne spalanie ciepła z tłuszczu prowadzi zaś rzecz jasna do jego utraty.
Wśród termogeników można wymienić niektóre produkty cechujące się szczególnie mocnym działaniem. Wśród ekstraktów najczęściej można spotkać te, w których wykorzystano wyciągi z białej i zielonej herbaty, guarany albo zielonej kawy. Wszystkie wymienione produkty nasilają proces produkcji ciepła z tłuszczu, działają energetyzująco i hamują łaknienie.
Duże znaczenie mają także zawarte w posiłkach konkretne składniki, takie jak kapsaicyna. Ma ona charakterystyczny, ostry smak i występuje w pieprzu i papryce chili, które dzięki jej obecności są termogenikami. Zwiększa ona bowiem wydatki energetyczne poprzez utlenianie tłuszczów. Zawarty w imbirze gingerol również przyspiesza procesy przemiany materii poprze podniesienie temperatury ciała. Innym produktem o opisywanym działaniu jest olej lniany, który dzięki obecności kwasu linolowego sprawia, że organizm przestaje magazynować tłuszcz z potraw.

Owoce także często są znakomitymi termogenikami. Wspomniany proces jest często powodowany przez witaminę C, zatem owoce, które są w nią bogate, jak np. cytrusy, truskawki, kiwi czy porzeczki, sprawią, że poprzez przemianę materii wzrośnie temperatura naszego ciała. Dzieje się tak, ponieważ kwas askorbinowy stymuluje produkcję L – karnityny transportującej do komórek cząsteczki tłuszczowe. Także produkty bogate w błonnik (pomidory, szpinak, marchewka, seler), niezbędny do prawidłowego trawienia, są termogenikami.
Zdrowie czy ładna sylwetka?

Na szczęście, stosując termogeniki, nie trzeba wybierać pomiędzy dwiema z podanych w nagłówku sytuacji. Okazuje się, że stosowanie produktów o działaniu termogenicznym, według dawkowania określonego przez producenta, jest zarówno efektywne w stosunku do spalania tkanki tłuszczowej, jak i bezpieczne. Należy jednak uważać, by nie nadużywać tych produktów, a także by w trakcie okresu suplementacji nie spożywać dodatkowych nadmiernych ilości kawy, zielonej herbaty, żeń-szenia.
Na koniec jeszcze jedna uwaga: warto pamiętać, że nie tylko to co jemy, ale też jak jemy, ma wpływ na termogenezę. Czasem okazuje się, że sama zmiana kilku nawyków może pomóc w spaleniu tkanki tłuszczowej i wcale nie potrzeba w danej sytuacji od razu sięgać po termogeniki. Należy przede wszystkim jeść kilka posiłków dziennie, ponieważ wtedy będzie ona zachodziła częściej, w ramach tak zwanej termogenezy poposiłkowej. Ponadto białko w diecie także wzmaga procesy termogenezy. Dzięki temu w ciągu dnia więcej energii zostanie poświęcone przez organizm na produkcję ciepła i metabolizm, a taki przecież jest nasz cel, prawda?